MMTS kończy sezon 2022/23 porażką – czerwono-czarni nie sprostali Gwardii

20 трав. 2023 |

Pierwsze minuty meczu były dość wyrównane, a wynik oscylował wokół remisu. Od 8 minuty przewagę na parkiecie zyskali jednak gwardziści, którzy zdobyli wówczas 5 bramek przy jednym trafieniu Nikodema Kutyły z rzutu karnego. Po 13 minutach gry gospodarze prowadzili wówczas 11:7. Wówczas na moment przebudzili się kwidzynianie. Do siatki rywali trafili bowiem kolejno Bartosz Nastaj i Ryszard Landzwojczak, zmniejszając straty do 2 trafień. Był to jednak tylko chwilowy przebłysk podopiecznych trenera Bartłomieja Jaszki. Przez kolejne 8 minut ponownie gra toczyła się bowiem pod dyktando Opola. Gospodarze rzucili wówczas 7 bramek przy dwóch trafieniach Kwidzyna i po 23 minutach gry prowadzili 18:11. Jeszcze przed przerwą czerwono-czarnym udało się jednak nieco zmniejszyć rozmiar strat i na przerwę drużyny schodziły przy pięciobramkowym prowadzeniu Gwardii.

Pierwsze minuty meczu były dość wyrównane, a wynik oscylował wokół remisu. Od 8 minuty przewagę na parkiecie zyskali jednak gwardziści, którzy zdobyli wówczas 5 bramek przy jednym trafieniu Nikodema Kutyły z rzutu karnego. Po 13 minutach gry gospodarze prowadzili wówczas 11:7. Wówczas na moment przebudzili się kwidzynianie. Do siatki rywali trafili bowiem kolejno Bartosz Nastaj i Ryszard Landzwojczak, zmniejszając straty do 2 trafień. Był to jednak tylko chwilowy przebłysk podopiecznych trenera Bartłomieja Jaszki. Przez kolejne 8 minut ponownie gra toczyła się bowiem pod dyktando Opola. Gospodarze rzucili wówczas 7 bramek przy dwóch trafieniach Kwidzyna i po 23 minutach gry prowadzili 18:11. Jeszcze przed przerwą czerwono-czarnym udało się jednak nieco zmniejszyć rozmiar strat i na przerwę drużyny schodziły przy pięciobramkowym prowadzeniu Gwardii.

Po przerwie niewiele poprawiło się jednak w grze kwidzyńskiego zespołu. Swoich sytuacji szukali Michał Potoczny, Robert Kamyszek czy Jakub Szyszko. Jednak na gola gości opolanie odpowiadali najczęściej dwiema bramkami. W efekcie po 46 minutach gry Gwardia prowadziła we własnej hali 26:19. Co więcej przewaga ta mogła być jeszcze większa, gdyby opolanom dwukrotnie udało się wykorzystać rzuty karne. Dziesięć minut później, dzięki trafieniom Ryszarda Landzwojczaka i Wiktora Jankowskiego kwidzynianom udało się zmniejszyć istniejącą różnicę do 5 trafień – 29:24. Niestety był to jedynie chwilowy zryw podopiecznych trenera Bartłomieja Jaszki. Minutę później gola dla gospodarzy zdobył Mateusz Morawski, a kwidzynianie odpowiedzieli trafieniem Kacpra Majewskiego. Jak się okazało była to ostatnia bramka zdobyta przez MMTS w tym sezonie. W ostatnich 2 minutach meczu trafiali bowiem wyłącznie opolanie, a gole Romana Chychykalo i Antoniego Łangowskiego przypieczętowały pewną wygraną Gwardii. Warto podkreślić, że zwycięstwo opolan pozwoliło gospodarzom na uniknięcie baraży i pozostanie w PGNiG Superlidze. Graczem MVP tego spotkania wybrano z kolei Adama Malchera, którego udane interwencje wyraźnie przyczyniły się do wygranej nad Kwidzynem.

Gwardia Opole – MMTS Kwidzyn 33:25 (20:15)

Gwardia: Malcher, Ałaj – Zubac 1, Wojdan 5, Łangowski 2, Koc, Hryniewicz, Stempin 1, Jankowski 4, Kawka 2, Milewski 1, Morawski 3, Ścisłowicz 3, Kucharzyk 2, Monczka 3, Chychykalo 6.

MMTS: Zakreta 1 – Grzenkowicz, Orzechowski 1, Kamyszek 3, Kutyła 2, Majewski 3, Potoczny 5, Nastaj 1, Syszko 3, Landzwojczak 4, Jankowski 2.