MMTS przegrywa w Głogowie po nerwowej końcówce meczu

27 лист. 2023 | Mecze

Choć jako pierwsi bramkę w tym meczu zdobyli kwidzynianie (Bogdan Cherkashchenko) to początek gry należał do Chrobrego.  Dzięki temu, już po 5 minutach, głogowianie prowadzili 3:1. Co prawda chwilę później trafienie Bogdana Cherkashchenki zmniejszyło straty MMTS, jednak grę nadal prowadzili podopieczni trenera Vitalija Nata. W efekcie po 10 minutach Chrobry prowadził we własnej hali 7:3, a w 19 minucie przewaga ta wzrosła nawet do 6 bramek – 11:5.

Choć jako pierwsi bramkę w tym meczu zdobyli kwidzynianie (Bogdan Cherkashchenko) to początek gry należał do Chrobrego.  Dzięki temu, już po 5 minutach, głogowianie prowadzili 3:1. Co prawda chwilę później trafienie Bogdana Cherkashchenki zmniejszyło straty MMTS, jednak grę nadal prowadzili podopieczni trenera Vitalija Nata. W efekcie po 10 minutach Chrobry prowadził we własnej hali 7:3, a w 19 minucie przewaga ta wzrosła nawet do 6 bramek – 11:5.

Fot. Artur Starczewski/materiały prasowe Chrobrego Głogów

Czerwono-czarni przebudzili się dopiero w ostatnich 10 minutach pierwszej połowy. Co więcej, dzięki trafieniom Filipa Lewczyka, w ostatniej minucie meczu, kwidzynianie schodzili na przerwę tracąc do rywala zaledwie 3 bramki – 14:11.

Po przerwie MMTS nadal prezentował się znakomicie. W efekcie, dzięki trafieniom Patryka Grzenkowicza (karne), Bogdana Cherkashchenki oraz Roberta Kamyszka kwidzynianie wyrównali już w 40 minucie, a chwilę później wyszli nawet na jednobramkowe prowadzenie – 17:18. Miejscowi oczywiście szybko doprowadzili do remisu, a następnie gra stała się bardziej wyrównana. Warto przy tym podkreślić, że żadnej z drużyn nie udało się również odskoczyć rywalom na więcej niż 2 bramki.

Fot. Artur Starczewski/materiały prasowe Chrobrego Głogów

Na 5 minut przed końcem meczu, po trafieniach Mateusza Kosmali i Patryka Grzenkowicza, czerwono-czarni prowadzili w Głogowie 24:26. Pojawiła się zatem realna szansa na wyrwanie punktów ekipie Chrobrego. Niestety do końca spotkania trafiali już wyłącznie gospodarze. Po golach Jakuba Orpika i Wojciecha Dadaja, głogowianie najpierw doprowadzili do wyrównania – 26:26. Ostanie 2 minuty to natomiast zacięta walka, którą ostatecznie na swoją korzyść rozstrzygnęli głogowianie.  W ostatniej minucie skutecznym rzutem popisał się Jędrzej Zieniewicz i komplet punktów został w Głogowie.  

Fot. Artur Starczewski/materiały prasowe Chrobrego Głogów

Chrobry Głogów – MMTS Kwidzyn 27:26 (14:11)

Chrobry: Dereviankin, Stachera – Strelnikov, Wrona, Zieniewicz 2, Kosznik 2, Tilte 3, Orpik 3, Jamioł 2, Dadej 3, Matuszak, Otrezov, Styrcz 4, Paterek 7, Hajnos, Skiba 1.

Rzuty karne: 3 bramki/ 3 rzuty

Kary: 10 minut (Orpik, Zieniewicz, Kosznik, Skiba, Paterek)

MMTS: Zakreta, Matlęga – Grzenkowicz 6, Łazarczyk, Kamyszek 3, Wawrzyniak 1, Kosmala 2, Malczak 1, Landzwojczak 2, Cherkashchenko 6, Jankowski 3, Lewczyk 2.

Rzuty karne: 4 bramki/ 5 rzutów

Kary: 14 minut (Jankowski x 2, Grzenkowicz, Kosmala, Landzwojczak, Zakreta, Cherkashchenko)